Prędkość na A6

Przed rokiem na GDDKiA posypały się gromy za wakacyjną przebudowę drogi między węzłami Kijewo i Rzęśnica. Modernizacji podlegał ledwie dwukilometrowy odcinek trasy, ale korki - dzięki ograniczeniu ruchu do jednej jezdni - miały po kilka kilometrów.

Po tamtych kłopotach i krytyce GDDKiA obiecała, że to były ostatnie wakacje, w których ruch blokowany był przez roboty drogowe. Dużą inwestycję - budowę nowego węzła "Tczewska" zaplanowano tak, by roboty nie ograniczały w sezonie urlopowym ruchu.

Jednak kłopoty na autostradzie będą, a świadczy o tym już przygotowana tymczasowa organizacja ruchu. Na razie znaki są jeszcze przekreślone lub odwrócone, ale widać na nich, że planowane jest ograniczenie prędkości do 60 km na godz. i zwężenie jezdni.

- Chodzi o remonty dwóch wiaduktów. Pierwszy, nad torami kolejowymi trasy do Stargardu, drugi nad rzeką Płonia. Oba są w ciągu autostrady, a rzeka i tory są pod spodem. Ich naprawy będą trwały do jesieni i większość prac będzie prowadzona poniżej jezdni autostrady.

Będą jednak momenty, kiedy - ze względów logistycznych - na górze wiaduktów robotnicy będą coś robili. Mają jednak zastrzeżenie, że przez całe wakacje w obu kierunkach mają być udostępniane po dwa pasy ruchu - wyjaśnia Grzegorz Dziedzina, zastępca dyrektora GDDKiA.

Drugie ograniczenie będzie obowiązywało na stałe. Chodzi o odcinek między węzłem "Morwowa" - przy hotelu Panorama a węzłem Kijewo. Na odcinku ok. dwóch kilometrów wprowadzono ograniczenie prędkości do 110 km na godz. (na autostradach można jeździć 140 km na godz.).

- Nasza autostrada budowana była w czasach, gdy obowiązywały inne uwarunkowania. Ma geometrię odbiegającą od obecnych standardów. Przy węźle "Morwowa" widoczność jest ograniczona. Do tej pory na bramownicy był wyświetlany znak zmiennej treści o ograniczeniu prędkości w czasie złych warunków atmosferycznych, ale taki wyświetlacz nie ma umocowania prawnego - może być traktowany jako informacja czy sugestia.

Dlatego zdecydowaliśmy się na wprowadzenie stałego ograniczenia prędkości, by w razie nieprzewidzianych sytuacji drogowych kierowca był w stanie zareagować na niebezpieczeństwo - wyjaśnia Dziedzina.

 

 

źródło: szczecin.gazeta.pl

 

Zaloguj się

Liczba odwiedzających

Odwiedza nas 93 gości oraz 0 użytkowników.

Licznik odwiedzin

343351
Dzisiaj139
Wczoraj143
Tydzień446
Miesiąc3076