Kierowcy nie płacą mandatów z fotoradarów

Minister Rostowski przewidział, że w 2013 roku wpływy do budżetu z tytułu wystawionych mandatów wyniosą 1,5 mld złotych. Wiele wskazuje na to, że polityk się przeliczył. Problem nie polega na tym, że ITD się nie stara. Służba ta stosuje wszelkie metody, by zarobić dla państwa jak najwięcej. Rzecz w tym, że wystawionych przez ITD mandatów kierowcy nie regulują. Jak informuje „Dziennik Gazeta Prawna”, miesięcznie w sidła fotoradarów wpada około 25 tys. kierowców. Co trzeci odmawia jednak wskazania kierującego. W ten sposób unika punktów karnych, a jeśli zapłaci szybko, może liczyć nawet na niższy mandat, niż za przekroczenie prędkości.

Ogromna jest również rzesza tych, którzy decydują się na niepłacenie mandatu. W ciągu blisko dwóch lat ITD wystosowało do właścicieli samochodów około 600 tysięcy przesyłek, zawierających zawiadomienie o popełnieniu wykroczenia drogowego. Odpowiedziało na nie tylko 390 tys. adresatów. Nie wszyscy spośród tych, którzy to zrobili, uregulowali należność. Jeśli się tego nie zrobi, należność egzekwowana jest przez właściwy urząd skarbowy. I tu jednak system nie jest szczelny. Jak wynika z danych Najwyższej Izby Kontroli, tylko około 42 proc. spośród takich spraw kończy się pobraniem należnej kwoty ze zwrotu podatku w danym roku podatkowym. W pozostałych przypadkach machina urzędnicza okazuje się wolna; jeśli nie zdąży z zadaniem przed dwa kolejne lata, mandat ulega przedawnieniu.

 Rozrastający się las fotoradarów nie będzie chyba w stanie zdyscyplinować polskich kierowców na tyle, by poprawiło się bezpieczeństwo na naszych drogach. Może więc lepszym sposobem jest budowa dróg ekspresowych, dwujezdniowych lub choćby w układzie 2+1 tam, gdzie jest to możliwe?

 

 

źródło:  moto.wp.pl

 

Zaloguj się

Liczba odwiedzających

Odwiedza nas 82 gości oraz 0 użytkowników.

Licznik odwiedzin

343351
Dzisiaj139
Wczoraj143
Tydzień446
Miesiąc3076